Reklama

Reklama

PlusLiga: Przełamanie PGE Skry Bełchatów!

Opublikowano: 22 stycznia 2021 18:58
Autor: Badyś | Zdjęcie: PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

foto PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W piątek 22 stycznia bełchatowscy siatkarze rozegrali rewanżowy mecz rundy zasadniczej PlusLigi z GKS-em Katowice. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu 2021 roku, żółto-czarni zwyciężyli za komplet punktów i tym samym przerwali serię porażek.

Reklama

Zespół PGE Skry do piątkowej rywalizacji z katowiczanami przystępował po trzech przegranych potyczkach (1:3 z Treflem Gdańsk, 2:3 z Asseco Resovią Rzeszów oraz 0:3 z Jastrzębskim Węglem – przyp.), a że wszystkie zostały poniesione na własnym parkiecie, to atmosfera wokół bełchatowskiej drużyny mocno zgęstniała. Pojawiły się nawet medialne spekulacje o możliwym zwolnieniu Michała Mieszka Gogola, ale te zostały szybko zdementowane przez sterników żółto-czarnych. Na zmianę szkoleniowca zdecydowano się natomiast w Jastrzębiu Zdroju, bo wicelider rozgrywek (!!!) zaliczył w krótkim czasie drugą (!) wyjazdową wpadkę z ligowym średniakiem. To pokazuje jak różne może być podejście klubowych działaczy do osiąganych przez ich ekipy wyników.

Wracając do potyczki z GKS-em, w Bełchatowie nikt nie wyobrażał sobie kolejnej straty punktów. Zwłaszcza, że przyjezdni nie imponują ostatnio formą. Z pięciu potyczek wygrali tylko jedną, niespodziewanie pokonując po tie-breaku Trefla Gdańsk. W czterech poprzednich nie ugrali nawet jednego seta. Cel PGE Skry na piątkowe popołudnie był jasny – wygrana za komplet oczek, najlepiej 3:0.

Ostatecznie żółto-czarni przegrali jedną partię, ale bez konsekwencji. Dwa pierwsze sety były koncertem dziewięciokrotnych mistrzów Polski. W inauguracyjnej odsłonie znakomicie funkcjonowała przede wszystkim zagrywka, którą udało się zdobyć bezpośrednio aż pięć punktów i głównie dzięki temu elementowi podopieczni Michała Mieszka Gogola objęli prowadzenie w meczu (25:19). W drugiej części spotkania dominacja bełchatowian na parkiecie była jeszcze większa i zakończyła się zwycięstwem 25:16.

Wszystko wskazywało na to, że dzisiejsza konfrontacja zakończy się w trzech setach. Tak samo pomyśleli prawdopodobnie sami zawodnicy, którzy znacznie obniżyli poziom, co wykorzystali przyjezdni, którzy nie mając nic do stracenia zaczęli się po prostu bawić siatkówką i na tym luzie ograli coraz bardziej pogubionych gospodarzy. Trener PGE Skry sięgał po kolejne zmiany, ale niewiele one wnosiły. 18:25 i czwarty set stał się faktem.

Na szczęście dla żółto-czarnych w wybitnej dyspozycji był dziś amerykański przyjmujący Taylor Sander, który w czwartej partii wziął ciężar gry na swoje barki i pociągnął kolegów do wygranej w tej częście pojedynku (25:20) i tym samym w całym meczu (3:1). To w jego ręce trafiła też statuetka dla MVP. Trudno się temu dziwić. 22 zdobyte punkty przy 69% skuteczności w ataku i zaledwie cztery błędy własne! Właśnie takiej gry oczekujemy od gracza, który został okrzyknięty największym hitem transferowym w historii Polskiej Ligi Siatkówki.

Piątkowe zwycięstwo cieszy, bo zakończyło serię trzech porażek i pozwoliło awansować przynajmniej na chwilę na szóstą pozycję w tabeli PlusLigi. Nie ma co się jednak oszukiwać, taka gra nie wystarczy, żeby ograć niepokonaną w tym sezonie Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle we wtorkowym meczu otwarcia drugiego turnieju fazy grupowej Ligi Mistrzów CEV 2020/21. Więcej należy wymagać od przyjmującego Milada Ebadipoura oraz środkowych, a także libero, który miał dziś tylko 16% perfekcyjnego przyjęcia. Zagrywka też musi być na poziomie tej z pierwszego seta (dwa błędy i pięć asów), a nie jak w pozostałej części meczu (dziewięć błędów, jeden as).

Pisząc krótko, wynik się zgadza, ale jeśli chodzi o samą grę jest jeszcze co poprawiać, jeśli PGE Skra Bełchatów ma świętować kolejne sukcesy w historii klubu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    xxx

    Długo jeszcze będziemy zmuszeni patrzeć na grę zawodnika który nadaje się może do trzeciej ligi? Nie pozdrawiam libero.

  • miesiąc temu | ocena +3 / -0

    sza

    Torta im z tej okazji kupić.....

  • miesiąc temu | ocena +4 / -0

    To lipa Tate mi mówił.

    Takie jest zainteresowanie siatkówką w Bełchatowie po objęciu władzy przez tandem Piechocki -Gogol